RSS

Pogotowie dotacyjne – nowa usługa, nowe możliwości

16 Wrz

Statystycznie rzecz biorąc, im więcej strażaków wyjeżdża do pożaru, tym większe są straty.

Można oczywiście na podstawie tej tezy dojść do wniosku, że należy ograniczyć ilość strażaków wyruszających na akcję. Jakkolwiek by to brzmiało, niektórzy właśnie tak postępują. Idealnym przykładem może być nasze podwórko – unijnych ekspertów i beneficjentów.

W sytuacji gdy projekt o dużej wartości ma problemy, może odpaść w początkowej fazie oceny lub też zakończyć się spektakularną klapą, niektórzy wciąż szukają oszczędności. Przyrównać to można do prób samodzielnego leczenia się podejmowanych przez osoby chore w myśl idei – „połknę witaminę C i samo przejdzie”. Owszem, może się udać, jednak jeśli nie – straty będą dużo większe niż w przypadku szybkiej reakcji. Gdy się pali, wzywamy strażaków a nie zakładamy, że „może samo zgaśnie”. Podobnie powinniśmy postępować w przypadku problemów z naszymi projektami. Każdy wie, że im szybciej pogotowie dotrze na miejsce, tym lepiej dla poszkodowanego. Wiedza ta wynika z doświadczenia, którego niestety często brak w przypadku projektów unijnych. Tutaj też bowiem postępować powinniśmy z dużym naciskiem na szybkość reakcji oraz jej profesjonalizm. Warto przy tym pamiętać, że znaleźliśmy się w sytuacji problemowej w wyniku naszych błędnych decyzji. Należy się zatem zastanowić, czy warto dalej podejmować decyzje.

Projekt może mieć problemy już na samym początku swojej drogi, w fazie oceny. Tutaj straty nie są oczywiste – owszem zapłaciliśmy za jego napisanie lub zaangażowaliśmy w to własne siły i środki, mieliśmy pozyskać konkretną datację. Mimo to składając wniosek braliśmy pod uwagę ewentualność, że może zostać on odrzucony. Niektórzy po negatywnej ocenie rezygnują- często niesłusznie. Jak się bowiem okazuje, eksperci dokonujący oceny również popełniają błędy, a wytknięcie im takiego błędu może uratować pozornie stracony projekt.

Najważniejszym pytaniem, jakie powinniśmy sobie zadać brzmi: czy jesteśmy w stanie UDOWODNIĆ ekspertowi jego pomyłkę? To świetny moment by skorzystać z pomocy zewnętrznego doradcy. Tak naprawdę nie mamy już nic do stracenia, jedyne co się może zdarzyć to sukces, w sytuacji, gdy pogodziliśmy się już z klęską.

Problemy pojawić się mogą również na etapie realizacji projektu. Tutaj nie mówimy o tym ile możemy zyskać, a raczej o tym, ile możemy stracić. W skrajnych przypadkach będziemy musieli oddać wszystko co otrzymaliśmy, wraz z odsetkami jak od zaległości podatkowych. Dla wielu podmiotów może to być równoznaczne z bankructwem. Co więcej nawet za drobne błędy możemy zostać ukarani w postaci wykluczenia z możliwości pozyskiwania dotacji przez kolejne 3 lata, co dla np. samorządu może być ciosem, uderzającym we wszystkich mieszkańców.

Wiadomo, że lepiej nie popełniać błędów, niż się z nich tłumaczyć. Bardzo często jednak istnieje możliwość wybronienia się z sytuacji z pozoru beznadziejnej. Do tego potrzeba jednak doświadczenia, na zdobycie którego może zabraknąć czasu, zresztą należy w takich chwilach zachować rozsądek. Gdy się pali dzwonimy po straż pożarną, a nie uczymy się instrukcji obsługi gaśnicy.

Korzystając z naszego doświadczenia i opierając się na licznych doniesieniach prasowych, ukazujących przypadki bankructwa Beneficjentów z powodu decyzji Instytucji rozdzielających środki, przygotowaliśmy nową usługę – „Pogotowie Dotacyjne”. Nikomu nie życzymy niekorzystnej oceny, czy problemów w realizacji projektów. Jednak gdy to się wydarzy, pamiętajcie Państwo, że możecie liczyć na naszą pomoc.

Autor: Michał Organiściak

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: